Nie jest tajemnicą, że w latach 90-tych ubiegłego wieku księgarnie i biblioteki stały się miejscami rzadko odwiedzanymi przez Polaków, a zwłaszcza przez młodszą część społeczeństwa. Tym bardziej zatem za ciekawy można uznać fakt, że od kilku lat tendencja do odwiedzania tych instytucji wzrasta. Czyżby Polacy pokochali czytanie?

Niejedna księgarnia w Warszawie stała się ostatnimi czasy miejscem spotkań młodych ludzi, co podyktowane jest nadchodzącą do kraju z Zachodu modą. Właściciele księgarni w Warszawie chociażby, poszli chętnie za tym trendem, wyposażając sklepy w kąciki, gdzie serwowana jest kawa. Nie jest także dla nich problemem, jeśli klient, niekoniecznie czytelnik, zrobi sobie pamiątkowe „selfie” przy półce z popularną trylogią o losach pewnego lubującego się w podejrzanej proweniencji igraszkach miłosnych milionera. Mało tego, warszawskie księgarnie zapraszają klientów na spotkania z celebrytami, którzy co rusz wydają nowe poradniki o tym, jak perfekcyjnie posprzątać mieszkanie i nie zmęczyć się przy tym za bardzo.
Jak to z modami jednak bywa, pewnie i ta minie, a z tłumów w księgarniach zostaną ci, którzy byli tam trzydzieści lat temu.
